Kilka prostych sposobów na uatrakcyjnienie Twojej reklamy w Google Ads

Kampanie Google Ads nie funkcjonują w próżni i niezależnie od swojej branży, zawsze musisz się liczyć z konkurencją. Gdy użytkownik wpisuje w wyszukiwarkę frazę, widzi zazwyczaj kilka reklam odpowiadających na jego zapytanie.

Konkurencyjne firmy jeszcze nie odkryły zalet Google Ads? Tak czy inaczej miej się na baczności – to się może bardzo szybko zmienić.

W niektórych przypadkach konkurencja jest tak duża, a stawki wywindowane, że może nawet nie być Cię stać na kampanie. Jeżeli jednak chcesz wypróbować swoich sił w Google Ads, zrób to z pomysłem i staraj się jak najbardziej odróżnić na tle konkurencji.

Artykuł ukazał się pierwotnie w Magazynie Online Marketing nr 1(44)/2019 w numerze poświęconym pozyskiwaniu leadów i sprzedaży online. 

Po co masz się odróżniać od konkurencji?

Postaw się na miejscu użytkownika. Szuka czegoś w internecie, wpisuje słowa kluczowe związane z tym przedmiotem lub usługą w wyszukiwarkę i patrzy na wyniki, które podsunął mu Google. Widzi (na potrzeby przykładu) trzy reklamy. Żadna z nich nie różni się niczym konkretnym, wszystkie firmy reklamują się jako profesjonalne, niezawodne i dostępne cenowo.

Co w takim przypadku robi użytkownik? Najczęściej klika reklamę, która najbardziej odpowiada mu pod kątem umiejscowienia – jest akurat na linii jego wzroku, zajmuje najczęściej klikaną przez niego pozycję w wyszukiwarce, przykuła jego wzrok jakimś konkretnym słowem, które mu się spodobało, czy po prostu wybiera ją zupełnie przypadkowo.

Zastanawiasz się, jakie ma to znaczenie dla Ciebie?

Ogromne. Pamiętaj, że klikalność reklamy wpływa na statystyki Twojej kampanii, a także na to w jaki sposób ocenia ją sam Google. Kampanie o wysokiej jakości, lepiej oceniane przez Google, płacą mniej.

Jest i druga strona medalu – chętnie klikane reklamy przechwytują i przekierowują na Twoją stronę docelową ruch, który w innym przypadku zdobędzie Twoja konkurencja. Większy ruch to więcej potencjalnych klientów na stronie, a tym samym większa szansa na konwersje.

Skoro wiesz już, że warto się przyłożyć. Przejdźmy do konkretnych pomysłów, jak odróżnić swoje reklamy od propozycji konkurencji i sprawić, żeby to właśnie je wybierali odbiorcy.

Dobre copy reklam

Dobre copy reklamy – to absolutna podstawa. Mam tutaj na myśli przede wszystkim jak najwięcej konkretów:

  • informacje o promocjach i wyprzedażach
  • liczby (na przykład metraż mieszkania, 2 lata gwarancji)
  • istotne cechy produktu lub usługi (dobrane pod kątem wyszukiwanych fraz), jak drewniane stoły do jadalni, metalowe designerskie łóżka, projekt ogrodu japońskiego itp.
  • cechy wyróżniające Cię od konkurencji (realizacja nawet w 24 h, darmowe wniesienie)
  • hasła brandowe, jeżeli wzbudzają zaufanie
  • słowa kluczowe związane z zapytaniem
  • wezwanie do działania
  • elementy dodatkowe, jak rozszerzenia, licznik

To przecież oczywiste, prawda? A jednak napisanie dobrych tekstów reklamowych jest naprawdę trudne. Najlepiej zrób mały test – wpisz w wyszukiwarkę po kolei pięć słów kluczowych związanych z produktami, które chciałbyś kupić. 

 

Rys. 1 Internet jest pełen powielonych, mało oryginalnych treści

 

Popatrz na reklamy, które Ci wyskoczą i rozłóż je na czynniki pierwsze: oddziel pustosłowie, frazy, które odnoszą się do Twojego zapytania i wezwanie do działania. Sprawdź, ile znajdziesz w reklamie konkretnych danych – liczb, wyróżników, informacji o wyprzedażach, promocjach itp. Rozpisz w punktach, czego ważnego jesteś w stanie dowiedzieć się z konkretnej reklamy. Czy jest tam coś oprócz „jesteśmy niezawodni i zawsze spełniamy oczekiwania naszych klientów”?

Zastanów się, co Ciebie skłoniłoby do kliknięcia akurat w tę reklamę. Odpowiadając na te pytania, jesteś na najlepszej drodze do poprawiania własnych tekstów reklamowych.

Pamiętaj, że to reklama ma za zadanie „przeciągnąć” użytkownika na stronę i zachęcić do wykonania konkretnego działania. Jeżeli będzie źle napisana, żadne mistrzowskie sztuczki optymalizacyjne Ci nie pomogą.

Przykłady reklam

Aby lepiej to pokazać, przeanalizujmy przykład. Załóżmy, że jesteś właścicielem sklepu meblowego i chcesz wyświetlać swoją reklamę między innymi na słowa kluczowe związane z biurkami dla dzieci.

Często reklamodawcy nie rozróżniają reklam ze względu na produkty, tylko wyświetlają użytkownikom reklamy ogólne, które teoretycznie pasują do wszystkich zapytań.

Taka reklamy mogłaby wyglądać w ten sposób:

 

 

Czego jesteśmy w stanie się z niej dowiedzieć? Niestety bardzo niewiele.

Reklama bazuje na stwierdzeniach ogólnych, a przez to całkowicie niemierzalnych. Nie wiemy, co w rezultacie oznacza wysoka jakość, niska cena, czy najlepszy producent.

Nie wiemy, na ile konkretnie lat przekłada się „wieloletnie doświadczenie” ani w jakich godzinach faktycznie odbierają telefon.

Reklama skupia całą uwagę na sklepie i producencie, w ogóle nie mówi o produkcie, o który pyta użytkownik.

Jeżeli jednak ktoś wpisuje w wyszukiwarkę frazę „biurko dla dziecka”, z pewnością będzie bardziej zainteresowany reklamą, która bezpośrednio odnosi się do użytych przez niego słów kluczowych.

Spójrz na tę reklamę:

 

 

Od razu widać różnicę, prawda?

Reklama odnosi się w nagłówku do słowa kluczowego. Dodatkowo wzmacnia przekaz słowami kluczowymi po url strony docelowej. W wezwaniu do działania gra na emocjach (zadbaj o zdrowe plecy swojego dziecka). Tutaj dowiadujesz się też znacznie więcej o produkcie:

  • jest rekomendowany przez ortopedów (o wiele bardziej konkretne sformułowanie niż „zdrowy”),
  • zostanie dostarczony w 24 godziny,
  • można wybrać spośród 100 różnych modeli i kolorów,
  • montaż i wniesienie jest darmowe.

To oczywiście tylko przykłady – bez rozszerzeń i konkretnych stron docelowych. Już jednak taki schemat reklamy pozwala zrozumieć zasadniczą różnice między złym a dobrym copy.

Grupy reklam z pojedynczym słowem kluczowym

Użytkownik, który czegoś szuka w wyszukiwarce, chce dostać reklamę jak najlepiej dopasowaną do swojego zapytania – taką, która idealnie odpowiada na jego aktualne potrzeby.

Jak to osiągnąć?

Najlepiej przez jak najściślejsze zawężanie grup reklam – powinny się w nich znaleźć tylko te słowa kluczowe, które łączy jakaś konkretna cecha i do których można z powodzeniem napisać jeden tekst reklamy, nie bazując na uogólnieniach.

Idealnie nadają się do tego tzw. SKAGi – grupy reklam z jednym słowem kluczowym. Do grupy reklam dodajemy tylko jedno słowo kluczowe w różnych dopasowaniach (żeby wyłapało cały wartościowy ruch związany z frazą).

Proces jest bardzo czaso- i pracochłonny, potrafi jednak przynieść ogromne korzyści.

Nastawienie w reklamie tylko na jedno słowo kluczowe pozwala ją maksymalnie dopasować do frazy szukanej przez użytkownika i operować w reklamie maksymalną liczbą konkretów (które bezpośrednio odnoszą się do tego słowa kluczowego).

Wyszukiwana fraza powinna znaleźć się w nagłówku i zostać przynajmniej raz powtórzona w tekście. Dzięki temu użytkownik zyska pewność, że reklama dokładnie odpowiada na jego zapytanie.

Zdecydowana większość reklamodawców nie przykłada należytej uwagi do treści reklam, dlatego reklamy napisane pod konkretne słowo kluczowe mocno wyróżniają się na ich tle. Są chętniej klikane przez użytkowników, co prowadzi do wzrostu CTR-ów, Wyniku Jakości, lepszych statystyk i  w rezultacie obniżenia kosztów kampanii.

Nie dasz rady rozbić wszystkich grup reklam na SKAGi. To zresztą doprowadziłoby do zbytniego rozczłonkowania kampanii, a w rezultacie – bałaganu i nieczytelnych statystyk. Spróbuj jednak wykorzystać SKAGi przy słowach kluczowych, na których najbardziej Ci zależy i które sprowadzają na stronę wartościowy ruch.

Rozszerzenia reklam, licznik

Dobre, przemyślane copy, pisanie części reklam pod pojedyncze słowa kluczowe – co jeszcze warto do tego dodać? Odpowiedź brzmi: rozszerzenia.

Rozszerzenia to najprostszy sposób, żeby zwiększyć powierzchnie swoich reklam, a tym samym sprawić, że użytkownicy zaczną chętniej w nie klikać (lepiej widoczna reklama = reklama częściej klikana).

W Google Ads wyróżniamy cały szereg różnych rozszerzeń:

  • rozszerzenia linków do podstron
  • rozszerzenia lokalizacji
  • rozszerzenia powiązanej lokalizacji
  • rozszerzenia informacji w witrynie
  • rozszerzenia objaśnień
  • rozszerzenia połączeń
  • rozszerzenia wiadomości
  • rozszerzenia cen
  • rozszerzenia aplikacji

Warto dodawać do kampanii jak najwięcej z nich – oczywiście, jeżeli jest to sensowne pod kątem świadczonej usługi i celów biznesowych. Nikt nie będzie przecież dodawał rozszerzenia aplikacji, jeżeli takowej nie posiada.

W tym miejscu chcę zwrócić jednak Twoją uwagę na rozszerzenie wiadomości i rozszerzenie cen.

Rozszerzenie wiadomości pozwala użytkownikom korzystającym z telefonów komórkowych wysłać wiadomość sms do reklamodawcy bezpośrednio z poziomu reklamy.

W ten sposób potencjalny klient może łatwo i szybko dopytać o cenę, termin czy zakres usługi. Reklamodawca odsyła odpowiedź na ten sam numer, z którego pisał do niego użytkownik.

W Polsce nie można jeszcze skorzystać z odpowiedzi automatycznych i przekierowania wiadomości na maila – miejmy jednak nadzieję, że wkrótce się pojawi.

Rozszerzenie cen jest równie przydatne. Dzięki niemu możesz w swojej reklamie umieścić informacje o cenach najbardziej popularnych usług. Transparentność ceny pomoże Ci uniknąć wielu przypadkowych kliknięć, od osób, które o cenę chcą dopiero zapytać.

Oba rozszerzenia nie są jeszcze stosunkowo aż tak bardzo popularne i stosując je, możesz skutecznie zaciekawić odbiorców.

A może warto trochę pośpieszyć swoich potencjalnych klientów? Dać im do zrozumienia, że tak korzystna oferta wkrótce się skończy i muszą się szybko zdecydować?

Nic prostszego – wstaw do swoich reklam licznik. Funkcja zacznie odliczać użytkownikom czas do zakończenia promocji. Możesz to bez trudu zrobić na poziomie tworzenia reklamy tekstowej. 

 

Rys. 2 Dodawanie opcji odliczania do reklamy

 

Czy może być coś bardziej motywującego niż wymykająca się z rąk okazja?

Osobne reklamy dla różnych grup odbiorców

Różni ludzie robią na Twojej stronie różne rzeczy. Niektórzy korzystają z konfiguratora cen, inni z formularza kontaktowego, jeszcze inni przechodzą na konkretną podstronę czy kupują produkt bezpośrednio w witrynie.

Niektórym decyzja o dokonaniu konwersji zabiera więcej czasu i dlatego warto im się przypomnieć, gdy już opuszczą Twoją stronę, czyli puścić na nich tzw. remarketing (w najbardziej irytującej wersji to te reklamy, które za Tobą „biegają” niemal po całym internecie).

Remarketing to po prostu reklamy kierowane na użytkowników, którzy już byli na Twojej stronie internetowej. A skoro powiedzieliśmy sobie, że odbiorcy robią w witrynie bardzo różne rzeczy, to warto puszczać na nich również zróżnicowane reklamy. Uwierz, że większość Twojej konkurencji tego nie robi.

Powinieneś w nich sygnalizować, że wiesz już dużo o użytkowniku i znasz jego potrzeby, nawiązać do jego dotychczasowych działań na stronie, dać rabat na zachętę itp.

Aby puszczać osobne reklamy na różne grupy odbiorców, musisz te grupy najpierw wydzielić.

Już na poziomie zarządzania odbiorcami na koncie Google Ads znajdziesz wiele przydatnych a jednocześnie prostych do wdrożenia kombinacji grup, na które możesz kierować następnie reklamy (np. osoby, które były na konkretnych podstronach lub na konkretnych podstronach nie były, obejrzały wybrany film na YouTube itp.).

Wydzieloną w ten sposób grupę odbiorców możesz użyć w konkretnej kampanii.

 

Rys. 3 Kombinacje grup odbiorców, którzy byli na stronie

 

Pamiętaj, że treść reklamy powinna korespondować nie tylko z wydzieloną grupą, ale również formą samej reklamy – innego przekazu wymaga reklama tekstowa, innego graficzna czy video.

—————————————

Konkurencja w Google Ads jest duża. Jeżeli chcesz z nią wygrać, musisz się wyróżnić. Nie oznacza to jednak, że powinieneś teraz robić jakieś niestworzone rzeczy. Czasem sama optymalizacja tekstu reklamy może bardzo poprawić wyniki.

Skorzystaj z rad zamieszczonych w tekście i sprawdź, jak to wpłynie na Twoje statystyki.

Powodzenia!

Share Button