Kampanie Google Ads w branży beauty

Branża beauty jest bardzo szeroka i zawiera w sobie dużo zawodów, jak fryzjer, kosmetyczka, makijażystka, pedicurzystka itp. Na podobnych zasadach działają również salony tatuażu czy percingu.

W artykule opowiemy sobie nie tylko o skutecznych sposobach na kampanie Google Ads w branży beauty, ale również przydatnych elementach strategii.

Kampanie Google Ads w służbie beauty – lokalizacja

Większość firm w branży beauty prowadzi salony stacjonarne. Powód jest oczywisty – usługi są wykonywane w stałym miejscu, do którego klienci muszą przyjść.

Usytuowanie salonu w pewnej przestrzeni wiąże się z szeregiem ograniczeń. Najważniejsze z nich dotyczą rozmieszczenia grupy docelowej.

Grupa docelowa może być ograniczona do danej miejscowości, dzielnicy czy promienia wokół adresu salonu. Dużo zależy tu od specyfiki samej miejscowości (np. jej wielkości). Inaczej będziemy targetować w małej miejscowości, w której wszyscy się znają, a zupełnie inaczej w Warszawie, gdzie życie mieszkańców w dużej mierze ogranicza się do poszczególnych dzielnic.

Określenie lokalizacji, w której mają się pojawiać reklamy Google Ads to w przypadku branży beauty jeden z najważniejszych elementów składowych targetowania.

Musisz tutaj wziąć pod uwagę również specyfikę Twojej firmy, poznać swoich klientów i wiedzieć, jak do Ciebie trafiają. Jesteś wybitną fryzjerką z dwudziestoma dyplomami, do której klientki przyjeżdżają z najbardziej odległych krańców miasta? W takim razie możesz rozszerzyć targetowanie.

A może prowadzisz salon tatuażu specjalizujący się w wybranej technice wykonania? Ludzie szukają tatuażystów w całej Polsce, nie tylko swoim miejscu zamieszkania.

Grasz, jak pozwalają Ci konkurenci

Nie funkcjonujesz w próżni i na pewno nie muszę Ci mówić, że Twoja konkurencja nie śpi. Zmartwię Cię – część z niej będzie dysponować większym budżetem reklamowym od Ciebie.

Co zrobić w tej sytuacji?

Po pierwsze – dobrze rozplanować środki. Chodzi mi tutaj głównie o przemyślenie, jakie usługi chcesz reklamować i dlaczego.

Nie musisz promować wszystkiego od razu. Na początku skup się na usługach, które przynoszą Ci największe zyski. Jeżeli działania okażą się skuteczne – rozszerzaj je o kolejne oferty.

Nie nastawiaj się z góry na frazy ogólne typu: fryzjer Poznań, kosmetyczka Łódź. Ogólne słowa kluczowe są zwykle drogie, a użytkownicy, którzy się nimi posługują, często mało zdecydowani.

Spróbuj wyszczególnić słowa kluczowe bezpośrednio związane z Twoją ofertą, jak regulacja brwi henną pudrową, szkolenia stylizacja rzęs Bydgoszcz itp.

Reklama Google Ads

Tekst reklamy powinien być konkretny, odnosić się bezpośrednio do usług, poruszać przewagi nad konkurencją oraz zachęcać do interakcji.

Umieść w nagłówku słowo kluczowe, które ma wywołać reklamę, powtórz je po url adresu strony docelowej oraz co najmniej raz w tekście.

Dodaj do reklamy rozszerzenia. W przypadku branży beauty, skorzystaj szczególnie z rozszerzenia:

  •  telefonu
  • lokalizacji
  • wiadomości
  • linków do podstron
  • rozszerzenie cen
  • promocji

Dzięki rozszerzeniu telefonu klienci będą mogli zadzwonić do Twojego salonu z poziomu reklamy, bez potrzeby wchodzenia na stronę.

Opcja przyda się w przypadku osób, którym zależy na czasie a chcą się szybko umówić na wizytę lub tych, które już znają Twój salon.

Rozszerzenie lokalizacji doda z kolei do Twojej reklamy klikalny adres. Po kliknięciu w niego użytkownik zobaczy mapkę oraz wizytówkę z najważniejszymi informacjami, jak adres, strona, numer telefonu, godziny otwarcia itp.

 

 

Rozszerzenie wiadomości umożliwia odbiorcom wysłanie smsa z telefonu komórkowego do firmy z poziomu reklamy. Dzięki temu może łatwo dopytać o interesujące go szczegóły.

Linki do podstron optycznie powiększają reklamę – w ten sposób jest lepiej widoczna dla użytkowników i chętniej klikana. Na podstronach warto zamieścić podstrony najbardziej pomocne z punku widzenia odbiorców, jak promocje, kontakt itp. Użytkownicy mogą w ten sposób przejść bezpośrednio z reklamy na podstronę, która ich najbardziej interesuje.

 

 

Wykorzystując rozszerzenie cen, poinformujesz użytkowników już w tekście reklamy o cenach najbardziej popularnych zabiegów, np. farbowanie, strzyżenie, modelowanie włosów.

Już na podstawie reklamy użytkownicy mogą sobie wyrobić zdanie, czy takie ceny im odpowiadają, jeżeli nie – nie klikają w reklamę. W ten sposób unikasz kliknięć, które i tak nie doprowadziłyby do konwersji i tym samym oszczędzasz budżet.

Za pośrednictwem rozszerzenia promocji poinformujesz użytkowników o rabatach, czasie ich trwania i warunkach, jakie trzeba spełnić, żeby z nich skorzystać.

Wszystkie potrzebne informacje na temat rozszerzeń znajdziesz w artykule: Rozszerzenia reklam Google Ads w wyszukiwarce.

Reklama Google Ads w wyszukiwarce to dla branży beauty najbardziej podstawowa i jednocześnie jedna z najskuteczniejszych form promocji, ponieważ pozwala dotrzeć do grupy, która sama aktywnie szuka oferowanych przez nią usług w internecie.

Twórz grupy odbiorców w Google Ads

Skorzystaj z możliwości tworzenia bardziej zaawansowanych grup odbiorców – jak listy osób, które były na określonej podstronie lub podstronach, nie przeszły na wyznaczoną podstronę, obejrzały wybrany film na YouTube, odwiedziły stronę w konkretnym przedziale czasu i wiele innych kombinacji.

 

 

Pomyśl, jak doskonałe możliwości remarketingowe to stwarza! Możesz kierować różne komunikaty reklamowe w zależności od treści, którą odbiorcy wykazali zainteresowanie.

Ktoś oglądał trzy podstrony pod rząd na temat kuracji odmładzających twarzy? Skieruj na niego reklamę w sieci reklamowej z promocyjną ceną jednego z tych zabiegów!

Wszystkie możliwości dotyczące tworzenia grup odbiorców znajdziesz w zakładce Zarządzanie odbiorcami. Bardziej szczegółowo opisałem je w artykule Remarketing w Google Ads.

Kampania Google Ads to tylko środek do celu – skup się na stronie www

Strona docelowa to element, który w branży beaty często kuleje. Tymczasem to właśnie witryna ostatecznie może przekonać użytkownika do wykonania konwersji (to do witryny odsyłają w końcu reklamy).

Spróbuj odróżnić się od konkurencji. Wiem, już to słyszałeś. Co to jednak właściwie oznacza?

Przejrzyj strony salonów o podobnym profilu, sprawdź, czego na nich brakuje i wprowadź to w swojej witrynie.

Zadbaj o ładne zdjęcia własnych prac. Upewnij się, że galeria się odpowiednio szybko wczytuje. Jeżeli to możliwe, pochwal się transformacjami swoich klientek. Umieść ich opinie.

Chwal się zespołem, pokaż jego twarze i napisz o nim kilka słów. Skracaj dystans. Pamiętaj, że kobiety chętniej korzystają z usług osób, które lubią i którym ufają.

Stwórz zakładkę opisującą specyfikę Twojego salonu – w czym się specjalizuje, jaka atmosfera w nim panuje, dlaczego warto przyjść akurat do niego?

Zamieść zdjęcia wnętrza. Spraw, żeby było przytulne, ale miało jakieś elementy charakterystyczne (zapomnij o różowych ścianach i białych storczykach). Może warto stworzyć słodki kącik albo specjalną przestrzeń dla maluchów?

Poświęć jedną podstronę bezpieczeństwu. Opisz, jak pracujecie i dlaczego jest to zupełnie bezpieczne. Kobiety przykładają do tego dużą wagę, choć czasami wstydzą się zapytać.

Dbaj o wygodę klientów. Nie zapominaj o intuicyjnej stronie mobilnej, pomyśl o też systemie do rezerwacji online i przypomnieniach o wizycie smsem.

Dbaj o relacje z klientkami

Gdy klienci już do Ciebie przyjdą, udzielaj dobrych i uczciwych rad, nawet jeżeli krótkoterminowo byłyby dla Ciebie niekorzystne. W ten sposób zyskasz zaufanie i szacunek swoich klientek.

Na przykład: nie zachwalaj bywalczyniom salonu kremów, które na krótko poprawią kondycję ich skóry i zachwycą szybkim efektem, ale po dłuższym czasie rozleniwią skórę i przyczynią się do jej szybszego starzenia.

Dbaj nie tylko o nowych, ale również powracających klientów. Zasugeruj, że stałe klientki mogą zawsze liczyć na Twoją pomoc.

Tutaj mała dygresja. Byłam kiedyś świadkiem, kiedy do salonu weszła pani z problemem z niedawno robionym paznokciem. Bolał ją i poprosiła o pomoc, choć nie była umówiona. Kosmetyczka jej kategorycznie odmówiła, tłumacząc się brakiem czasu i odsyłając do innego salonu, choć pani robiła paznokcie w tym.

Po jej zawiedzionej minie było widać, że więcej tu nie wróci.

Pamiętaj przy tym, że niezadowoleni klienci chętnie dzielą się swoją negatywną opinią w internecie, skutecznie zniechęcając innych.

Google Ads i Facebook Ads – łączenie narzędzi

Omówiliśmy już w skrócie zarządzanie grupami odbiorców w Google Ads. Nie wspomniałam jednak do tej pory o jeszcze jednej bardzo przydatnej funkcji – możliwości wgrania do systemu gotowej listy klientów.

Niestety opcja ta podlega obecnie w Google Ads ograniczeniu i mogą z niej korzystać jedynie konta, które działają przynajmniej 90 dni i wydały na reklamy przynajmniej 50 tyś. $ (!).

W ten sposób stała się niedostępna dla mniejszych graczy. Na ratunek przychodzi tutaj jednak Facebook Ads, który takich ograniczeń nie wprowadził i na którym można utworzyć listę odbiorców już ze 100 zaakceptowanych adresów mailowych (pozyskanych zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa).

Dzięki temu możesz przez Facebooka nie tylko wyświetlić reklamy na osoby z listy, ale również stworzyć na jej podstawie tzw. listę podobnych odbiorców (inaczej looklike). Lista podobnych odbiorców to według Facebooka odbiorcy, którzy wykazują cechy podobne do listy macierzystej, a tym samym mogą być również zainteresowani reklamowanymi usługami.

Listy podobnych odbiorców stworzone na podstawie wysokiej jakości list bazowych potrafią być wyjątkowo skuteczne.

Facebooka można wykorzystać również do bardziej zaawansowanych działań remarketingowych, np. przez wysyłanie osobom, które odwiedziły konkretne podstrony kuponów rabatowych do wykorzystania w salonie.

Warto łączyć oba narzędzia, ponieważ potrafią się doskonale uzupełniać.

Co liczyć? Kiedy reklama działa?

Ocena skuteczności kampanii reklamowych w branży beauty jest utrudniona, dlatego że dużo zapisów (jeżeli nie większość) odbywa się przez telefon.

W Google Ads wystarczy ustawić konwersje telefoniczne (także osobną konwersję na kliknięcie przycisku „Zadzwoń” w witrynie mobilnej). W Facebook Ads liczenie konwersji telefonicznych jest trudniejsze, dlatego warto wypróbować również bardziej policzalne formaty reklamy, jak przekierowanie do messengera, lead adsy (formularze kontaktowe, które użytkownicy wysyłają z poziomu Fb), czy wspomniane już kody rabatowe.

Niezależnie od formatu reklamy firma powinna być czujna i oceniać na bieżąco, czy widzi różnicę w liczbie telefonów, a tym samym zapisów na wizyty.

—————————

Już sama reklama Google Ads w wyszukiwarce może mieć zbawienny wpływ na rozwój Twojego biznesu. Oczywiście pod warunkiem, że ją odpowiednio zoptymalizujesz. Wyszukiwarka to jednak nie wszystko. Warto ją wspomóc również działaniami w sieci reklamowej oraz dodatkowymi kampaniami Facebook Ads.

Nigdy nie trać też z pola widzenia samego produktu – salonu i świadczonych w nim usług. Dbaj o stronę docelową i spróbuj odróżnić ją od witryn konkurencji. Umieść w niej informacje, które mogą być ważne dla klientów.

Jakością obsługi sprawiaj, że klienci będą chcieli do Ciebie ciągle wracać.

Powodzenia!

Uważasz, że coś pominęłam? Masz własne obserwacje? Podziel się nimi w komentarzu!

 

Wiem, że się śpieszysz, ale zostań jeszcze chwilę – te artykuły również powinny Cię zainteresować:

Kampanie Google Ads dla restauracji

Jaki współczynnik konwersji w kampaniach Google Ads jest dobry?

Dlaczego Twoja kampania Google Ads nie sprzedaje?

Jak ustawić kampanię Google Ads, żeby konwertowała?

Jaki budżet trzeba przeznaczyć na kampanie Google Ads?

Share Button